piątek, 7 lipca 2017

Cukinia smażona w plastrach

Sezon ogrodniczy w pełni, wszędzie można kupić dużo świeżych owoców i warzyw, poświęcić chwilę i ugotować coś pysznego. Co do tej "chwili".... lubię sobie ugotować coś pysznego, ale czasu nie mam ostatnio zbyt dużo, jeśli coś gotuję - staram się, aby to było jakieś danie na szybko...

...dziś pokażę Wam jedno z nich. 

Cukinia smażona w plastrach

Prościej być nie może. Cukinię myję dokładnie i kroję na plasterki grubości ok. 1 cm. Smażę na patelni, doprawiając z obu stron.


Przyprawy mogą być różne i od tego w znacznej mierze zależy końcowy efekt. Na zdjęciu powyżej widzicie plastry cukinii, które usmażyłem z dużą ilością lubczyku.

Jeśli chce Ci cię bawić w eksperymenty z cukinią - polecam wariant panierowany - jest przepyszny - choć panierka lubi się nie trzymać plastrów i w jego przyrządzaniu należy nabrać trochę wprawy (np. uprzednio posolić i odsączyć plastry cukinii).

Pozdrawiam i smacznego!

środa, 28 czerwca 2017

Chleb - czy oby na pewno jest zdrowy?

Są różne teorie na temat chleba, szczególnie białego pieczywa. Jedni mówią, że szkodzi "sam w sobie", jako pokarm i powinno się jeść go jak najmniej (za to np. więcej warzyw), drudzy mówią, że ew. chleb z wlasnego wypieku jest OK, natomiast ten z piekarni to produkt chlebopodobny, wypelniony chemicznymi ulepszaczami.


Dziś rano szedłem przez park i moją uwagę zwróciła tabliczka. Powiększ ją sobie i przeczytaj. Może to wydawać się zaskakujące, jednak jeśli chodzi o nas i ptaki to ewolucyjnie wywodzimy się z tego samego "pnia" i nasze układy pokarmowe nie są znów aż tak odmienne. Więc co szkodzi ptakom, na logikę szkodzi też nam...

Co Ty o tym myślisz?

czwartek, 4 maja 2017

Nie używaj publicznej sieci bez hasła!

Czy da się korzystać bezpiecznie z publicznej sieci bez hasła? Jasne, da się... wszystko się da. Tylko pytanie, czy Ty jesteś w stanie tak skonfigurować swoje urządzenie mobilne, zabezpieczenia, firewalle, programy oraz VPN, aby np. bezpiecznie zalogować się z takiej sieci z kontem w banku? Założę się, że nie za bardzo.

Sam kiedyś lekceważyłem zagrożenie, do chwili kiedy operator jednej z usług nie przesłał mi informacji o próbie logowania z nieznanego urządzenia i prośby o jego akceptacje... oczywiście JA nie logowałem się, więc ktoś znał moje dane i hasło... skąd? Może z publicznej sieci w domu kultury sprzed kilku godzin, gdzie dużo ludzi korzysta z sieci za friko...


...to właśnie miejsce, w którym teraz jestem i piszę ten wpis oraz poprawiam konfigurację bloga pin i zielony.

Nie bawi mnie jednak korzystanie z sieci za friko, szczególnie w dobie cen mobilnego netu mniejszych niż 1 zł za 1 GB, logując się na blogach, albo sprawdzając przelewy na koncie, nawet w takich miejscach pilnuję, by nie włączyło się automatyczne logowanie do nieporządanej sieci (publicznej) i staram się raczej łączyć przez własna kartę sim w mobilnym modemie (albo z telefonu).

To samo radzę Tobie. Wykup za kilka-kilkanaście zł najmniejszy, odpowiadający Twoim potrzebom pakiet komórkowy i zapomnij o "darmowej" sieci publicznej.

Ta darmowość może finalnie sporo kosztować!


niedziela, 12 lutego 2017

Gotowanie na gazie, czy na kuchence elektrycznej?

Kuchenka elektryczna była przeze mnie używana w czasie jednego z remontów. Prosta, przenośna, tylko 2 płyty grzejne i nie za wysoka moc. Większej nie mogę podłączyć przy starej instalacji w bloku (generalnie ostatnio kiedy chodziła pralka, mikrofalówka i do tego włączyłem czajnik elektryczny wybiło korki zarówno w domu, jak i w piwnicy - to norma). Tak czy inaczej moje doświadczenia z kuchenką elektryczną są pozytywne.

Prądu do gotowania używałem przez wiele lat na wakacjach, w domku letniskowym, używam jej także na urlopach (wizyty u krewnych, którzy mają tylko elektrykę).


Do właściwości używania kuchenki elektrycznej (klasycznej, nie indukcyjnej) można się przyzwyczaić - generalnie trzeba przyjąć do wiadomości fakt nieco większej bezwładności cieplnej. To jedyna wada jak dla mnie. Cena prądu mnie nie odstrasza, zwłaszcza, że w przypadku jego dużego zużycia w domu, można pokombinować z taryfami.

Gaz ma tu więcej wad. Oczywiście w ostatnich latach wiele poczyniono w kwestii bezpieczeństwa, jednak gaz wciąż jest niebezpieczny. Przypominają o tym częste kontrole instalacji, rur, połączeń, itp. wykonywane u nas przez specjalistę przynajmniej raz w roku.


Dla niektórych osób może mieć znaczenie to, że na kuchence gazowej łatwiej uzyskać pewne elementy kulinarne, np. efekt wok'a, jednak mnie odstręcza nieco utrudnione utrzymanie higieny na płycie grzejnej oraz konieczność uciążliwego czyszczenia palników (jak taki zaleje to nie jest ciekawie). Zwolennicy długiego gotowania klasycznych potraw (np. bigosu) wskażą, że ty razem cena gazu jest tu znacznie bardziej korzystna. Można jednak potem zripostować, że kuchnia z gazem to konieczność o wiele częstszego malowania pomieszczeń i wymian mebli kuchennych, z uwagi na wżerający się w meble i ściany tłusty osad...

Jak widać tutaj i tam są wady i zalety. Czy ty masz jakieś swoje argumenty w tej dyskusji?

Zapraszam do skomentowania! ;-)