sobota, 12 grudnia 2015

Rynek piwa w Polsce

Na rynku piwa w Polsce spodziewa się zamknięcie bieżącego roku nieco gorszym wynikiem w porównaniu do np. ubiegłorocznego. Będzie to wg Kompanii Piwowarskiej (KP) około jednoprocentowy spadek. Tyskie Browary Książęce, Browar Dojlidy (Białystok) i Lech Browary Wielkopolski (Poznań) to te skupione w ramach KP.

Paweł Kwiatkowski, rzecznik KP, wspomina o dużej konkurencyjności cenowej, co obniżyło średnią cenę piwa jeśli porównywać do zeszłorocznej. Cała branża z KP na czele ma na celu budowanie wartości rynku piwnego poprzez rozprzestrzenianie kultury piwnej, ożywienie konsumpcji, wszelkiego rodzaju nowości czy kreowanie wizerunku piwa nie jako niskiej jakości produktu, a raczej alkoholu z dobrej półki. Jest to o tyle ciężkie, że niskie ceny z powodu konkurencyjności przynoszą odwrotne efekty.



Piwo jest największą kategorią pośród alkoholi, ponieważ jest warta aż 14,5 mld złotych. Nowe style wraz ze zróżnicowanymi smakami piwnymi mają trafiać zarówno do mężczyzn jak i kobiet. Zakłady piwowarskie starają się urozmaicić królujące od dłuższego czasu trendy związane z umiłowaniem przez piwoszy jasnego pełnego.

Roczne spożycie piwa na osobę wynosi 97 litrów. Wskazuje to raczej na to, że Polacy chętnie sięgają po ten konkretny rodzaj alkoholu.



To, co spowodowało gorszy wynik w tym roku to wg KP niesprzyjająca pogoda a także brak większych wydarzeń, typu imprezy piłkarskie (dość znacząco zresztą nakręcające branżę piwowarską). Samo lato okazało się na tyle upalne, że sprzedaż innych kategorii napojów skoczyła w górę, szczególnie wody butelkowanej.

Kompania Piwowarska wychodzi jednak naprzeciw oczekiwaniom konsumentów w nadziei na lepsze wyniki w przyszłości. Wprowadzenie nowych wariantów dla dobrze sprzedających się Tyskie Radler, Lech Shandy czy Redd's było głównym punktem strategii. Polacy pokochali Lecha ICE Diesel o smaku coli tak samo jak Lecha Free o smaku mohijto, ale jeszcze bardziej chyba ostatnie piwo – Redd's - w wariancie Gruszka i Chilli. Jego sprzedaż przekroczyła bowiem założenia budżetowe.



Co ciekawe, większą z roku na rok popularnością pochwalić może się cydr. Dane Nielsena wskazują, że od 2014 do 2015 roku w Polsce ta kategoria urosła o 158 procent. Nic nie wskazuje na zatrzymanie tendencji wzrostowej. Przy cydrze, wśród Polaków, nie mają szans rum czy gin. Pozostają daleko w tyle w rankingach popularności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz